naprawa-stron.pl Online 24/7 Zgłoś awarię

Ile kosztuje usunięcie wirusa ze strony i za co właściwie płacisz

Autor: Grzegorz Wojterzak. Aktualizacja: 12 października 2026. Czas czytania: około 10 minut.

$ wycena usunięcia malware
Co wchodzi w usługę
Diagnoza, czyszczenie plików i bazy, załatanie luki, zgłoszenie do Google, gwarancja
Co podnosi koszt
Sklep, kilka stron na koncie, powrót infekcji, brak kopii, blokada hostingu
Na co patrzeć w ofercie
Długość gwarancji i to, czy wykonawca szuka luki, a nie tylko plików
Czy zrobisz to sam?
Prostą stronę tak, jeśli znasz FTP i phpMyAdmin. Sklep lepiej zlecić

Szybka odpowiedź

Koszt usunięcia wirusa ze strony zależy od tego, ile jest do wyczyszczenia (jedna strona czy kilka na koncie, wizytówka czy sklep), czy infekcja wraca i czy trzeba zdjąć ostrzeżenie Google lub blokadę hostingu. W naprawa-stron.pl usługa Odwirusowanie kosztuje 499 zł netto jednorazowo i obejmuje czyszczenie z malware, zabezpieczenie strony, reakcję 24/7 oraz 30 dni gwarancji czystości. Porównując oferty, patrz przede wszystkim na gwarancję i na to, czy wykonawca zamyka lukę, przez którą weszli atakujący.

Przy wirusie na stronie cena „za usunięcie” bywa myląca. Dwie oferty z podobną kwotą mogą oznaczać zupełnie inną pracę. W jednej ktoś uruchomi skaner, skasuje oznaczone pliki i zamknie zlecenie. W drugiej ktoś znajdzie tylną furtkę, wyczyści bazę danych, zamknie lukę i dopilnuje zdjęcia ostrzeżenia w Google. Po pierwszej usłudze infekcja często wraca po kilku dniach. Wtedy płacisz drugi raz.

Ten poradnik pomoże Ci zrozumieć, za co płacisz, co podnosi cenę, kiedy wystarczy wtyczka, a kiedy warto zlecić czyszczenie, i jakie pytania zadać wykonawcy, zanim dasz mu dostęp do strony. Ogólne zasady wyceny napraw opisuję w artykule Ile kosztuje naprawa strony internetowej.

Co składa się na usługę usunięcia wirusa

Rzetelne czyszczenie to kilka warstw pracy. Każda kolejna zabezpiecza przed tym, żeby poprzednia poszła na marne. Ten schemat pokazuje, co powinno się znaleźć w usłudze i co dzieje się, gdy którejś warstwy brakuje.

Warstwy pracy w usłudze usunięcia wirusa ze strony Sześć warstw od dołu do góry: diagnoza, czyszczenie plików, czyszczenie bazy danych, załatanie luki, zgłoszenie do Google i hostingu, gwarancja i monitoring. Przy każdej warstwie opis skutku jej pominięcia: bez diagnozy nie wiadomo, co czyścić; bez plików zostaje tylna furtka; bez bazy wracają skrypty i obcy admini; bez łatki ponowna infekcja; bez zgłoszenia ostrzeżenie zostaje; bez gwarancji powrót infekcji to nowy koszt. Trzy dolne warstwy to podstawa, trzy górne dodaje pełna usługa. warstwa i zakres jeśli jej zabraknie 6 Gwarancja i monitoring ponowne czyszczenie w razie powrotu powrót infekcji to nowy rachunek 5 Zgłoszenie do Google i hostingu prośba o sprawdzenie, zdjęcie blokady ostrzeżenie i blokada zostają 4 Załatanie luki aktualizacje, hasła, usunięcie porzuconych wtyczek automaty wejdą tą samą drogą 3 Czyszczenie bazy danych skrypty we wpisach i opcjach, obcy administratorzy przekierowania wracają z bazy 2 Czyszczenie plików świeży rdzeń, wtyczki i motywy, przegląd uploads zostaje tylna furtka 1 Diagnoza kopia, logi, ustalenie zakresu i drogi wejścia nie wiadomo, co i gdzie czyścić dodaje pełna usługa podstawa
Tani „skan i usunięcie” zwykle kończy się na dolnych warstwach, często bez bazy danych. To trzy górne decydują, czy wirus wróci i czy znikną ostrzeżenia.
  1. Diagnoza

    Pełna kopia strony w obecnym stanie, przegląd logów dostępu, ustalenie, co jest zainfekowane i jak atakujący się dostał. Bez tego czyszczenie jest zgadywaniem. Dobra diagnoza odpowiada też na pytanie, czy infekcja dotyczy tylko jednej strony, czy całego konta hostingowego.

  2. Czyszczenie plików

    Podmiana rdzenia systemu, wtyczek i motywów na świeże kopie z oficjalnych źródeł, przegląd katalogu z przesłanymi plikami, usunięcie obcych skryptów i zmodyfikowanych plików konfiguracyjnych. Jak to wygląda w praktyce, opisuję krok po kroku w artykule Wirus na stronie WordPress.

  3. Czyszczenie bazy danych

    Usunięcie wstrzykniętych skryptów z treści i ustawień, sprawdzenie adresu strony zapisanego w bazie, usunięcie kont administratorów, których nie zakładałeś. Pominięcie bazy to częsty powód, dla którego przekierowania wracają mimo czystych plików.

  4. Załatanie luki

    Aktualizacja systemu, wtyczek i motywów, zmiana wszystkich haseł, nowe klucze bezpieczeństwa, usunięcie porzuconych i pirackich dodatków, ustawienie wspieranej wersji PHP. To ta część, której nie widać, a która decyduje o tym, czy płacisz raz.

  5. Zgłoszenie do Google i hostingu

    Jeśli Google oznaczył stronę jako niebezpieczną, prośba o sprawdzenie w raporcie „Problemy dotyczące bezpieczeństwa” w Search Console. Jeśli hosting zablokował konto, odpowiedź do działu bezpieczeństwa z opisem wykonanych prac. Więcej o tym w artykułach Ostrzeżenie Google „szkodliwe programy” i Hosting zablokował stronę przez wirusa.

  6. Gwarancja i monitoring

    Okres, w którym wykonawca bez dodatkowej opłaty ponownie wyczyści stronę, jeśli infekcja wróci, oraz obserwacja zmian w plikach i kontach w tym czasie. Gwarancja to dla Ciebie najlepszy test, czy wykonawca naprawdę wierzy w swoją pracę.

Co podnosi koszt usunięcia wirusa

Stała cena dotyczy typowej infekcji typowej strony. Poniższe okoliczności zwiększają ilość pracy i u większości wykonawców podnoszą cenę albo wymagają wyceny indywidualnej.

  • Sklep internetowy. Więcej wtyczek, więcej miejsc w bazie danych i konieczność sprawdzenia koszyka, płatności i maili po czyszczeniu. Dochodzi też pytanie, czy wyciekły dane klientów.
  • Kilka stron na jednym koncie hostingowym. Strony na jednym koncie zwykle dzielą tego samego użytkownika systemowego, więc infekcja przechodzi z jednej na drugą. Trzeba czyścić wszystkie naraz, inaczej zapomniana strona w podkatalogu zarazi z powrotem główną.
  • Reinfekcja. Jeśli ktoś już próbował czyścić stronę, a wirus wrócił, trzeba szukać tego, co poprzednio pominięto. To zwykle trudniejsze niż czyszczenie od zera.
  • Brak kopii zapasowej. Bez kopii nie da się porównać plików ze stanem sprzed infekcji ani łatwo przywrócić uszkodzonych treści. Każdy podejrzany plik trzeba ocenić ręcznie.
  • Ostrzeżenie Google. Wymaga starannego przygotowania prośby o sprawdzenie i obserwacji wyniku. Przy spamie po włamaniu, np. przy japońskich znakach w Google, dochodzi sprzątanie tysięcy śmieciowych adresów z wyników wyszukiwania.
  • Blokada hostingu. Często z terminem na usunięcie infekcji. Czasem trzeba pracować na zablokowanym koncie przez dostęp udostępniony tymczasowo przez dostawcę, co wydłuża pracę.
  • Piracki motyw lub wtyczka. Tzw. nulled dodatki bywają zainfekowane już w paczce. Nie da się ich wyczyścić tak, żeby były bezpieczne. Trzeba je zastąpić legalną wersją albo innym rozwiązaniem, a to czasem oznacza poprawki w wyglądzie strony.
Policz, ile kosztuje Cię zwłoka

Przy blokadzie hostingu albo ostrzeżeniu Google strona traci odwiedzających od pierwszej godziny. Jak samodzielnie policzyć koszt dnia przestoju, pokazuję w sekcji o koszcie przestoju. Ta liczba często rozstrzyga, czy warto czyścić samemu.

Cztery drogi: samodzielnie, wtyczka, usługa, abonament

Masz kilka możliwości. Każda ma inną cenę, ale ważniejsze są dwie inne rzeczy: ile czasu Cię kosztuje i jak duże jest ryzyko, że infekcja wróci.

Porównanie czterech dróg usunięcia wirusa ze strony Tabela z ocenami jakościowymi. Samodzielnie: Twój czas dużo, ryzyko powrotu wysokie, gwarancji brak, zgłoszenie do Google robisz sam. Darmowa wtyczka bezpieczeństwa: czas średnio, ryzyko powrotu wysokie, brak gwarancji, zgłoszenie robisz sam. Płatna wtyczka lub usługa z wtyczką: czas mało do średnio, ryzyko średnie, gwarancja według warunków dostawcy, zgłoszenie zależy od pakietu. Jednorazowa usługa specjalisty: czas mało, ryzyko niskie, gwarancja tak, przez określony czas, Google w zakresie usługi. Abonament po czyszczeniu: czas bardzo mało, ryzyko najniższe, ciągła ochrona, monitoring na bieżąco. Droga Twój czas Ryzyko powrotu Gwarancja Zgłoszenie Google Samodzielnie ręcznie, według poradnika dużo wysokie brak robisz sam Darmowa wtyczka skan i usuwanie znanych plików średnio wysokie brak robisz sam Płatna wtyczka szybsze sygnatury, czasem usługa mało–średnio średnie wg dostawcy zależy od pakietu Usługa jednorazowa czyszczenie przez specjalistę mało niskie na okres w usłudze Abonament stała opieka po czyszczeniu bardzo mało najniższe ciągła na bieżąco
Oceny są jakościowe i dotyczą typowej infekcji. Przy prostej stronie i świeżej kopii samodzielne czyszczenie może wypaść znacznie lepiej.

Samodzielnie

Najtańsza droga, jeśli liczysz tylko pieniądze. Kosztuje za to czas: przy pierwszym podejściu, z poradnikiem w drugiej karcie, czyszczenie zajmuje zwykle dużo dłużej niż specjaliście. Największym ryzykiem jest to, czego nie widać: pominięta tylna furtka albo niezałatana luka. Sens ma przy prostej stronie, gdy masz świeżą kopię i swobodnie używasz FTP oraz phpMyAdmin. Pełną procedurę znajdziesz w artykule Wirus na stronie WordPress – jak go usunąć krok po kroku.

Wtyczka bezpieczeństwa: wersja darmowa i płatna

Wtyczki skanujące to dobre narzędzie do wykrywania znanych infekcji i do stałej ochrony. Ich ograniczenia są jednak istotne. Skaner szuka znanych sygnatur w plikach, więc gorzej radzi sobie z kodem w bazie danych i z tylnymi furtkami pisanymi pod konkretny atak. Darmowe wersje często dostają aktualizacje reguł z opóźnieniem. Na przykład opis popularnej wtyczki Wordfence w katalogu wordpress.org podaje, że w wersji darmowej aktualizacje reguł zapory i sygnatur malware docierają z 30-dniowym opóźnieniem względem wersji płatnej (wordpress.org).

Płatne wersje i pakiety twórców wtyczek dają zwykle szybsze aktualizacje, a niektóre także czyszczenie przez zespół dostawcy. Warunki, ceny i zakres takich pakietów różnią się i często zmieniają, dlatego nie podaję ich tutaj. Przed zakupem sprawdź na stronie producenta, czy pakiet obejmuje ręczne czyszczenie, bazę danych, zgłoszenie do Google i co się dzieje, gdy infekcja wróci.

Wtyczka nie zamknie luki za Ciebie

Nawet najlepszy skaner nie zaktualizuje porzuconej wtyczki i nie zmieni hasła, które wyciekło. Jeśli usuniesz pliki, a zostawisz lukę, automaty wrócą tą samą drogą.

Usługa jednorazowa

Specjalista przechodzi przez wszystkie warstwy ze schematu powyżej i daje gwarancję na określony czas. W naprawa-stron.pl to usługa Odwirusowanie: 499 zł netto jednorazowo, czyszczenie z malware z zabezpieczeniem strony, reakcja 24/7 i 30 dni gwarancji czystości. Sklep, kilka stron na koncie albo infekcja, która wraca po wcześniejszych próbach, mogą wymagać wyceny indywidualnej. Taką wycenę podaję przed rozpoczęciem prac.

Abonament

Abonament nie zastępuje czyszczenia, tylko jest tym, co dzieje się po nim. Obejmuje regularne aktualizacje, kopie i monitoring, dzięki którym kolejna infekcja jest mniej prawdopodobna, a jeśli się zdarzy, wychodzi na jaw szybko. W naprawa-stron.pl Abonament Care kosztuje 199 zł netto miesięcznie i obejmuje aktualizacje, codzienne kopie, monitoring, cotygodniowy skan bezpieczeństwa i rabat na interwencje.

Czy po czyszczeniu warto płacić za abonament

Nie zawsze. Uczciwa odpowiedź zależy od tego, kto będzie dbał o stronę po czyszczeniu i ile kosztuje Cię jej przestój.

  • Abonament ma sens, gdy strona zarabia albo zbiera zapytania, nikt w firmie nie ma czasu na cotygodniowe aktualizacje, a przestój lub kolejne ostrzeżenie Google uderzy w sprzedaż.
  • Abonament nie jest konieczny, gdy strona jest prosta, masz włączone automatyczne aktualizacje i kopie poza serwerem, a ktoś w firmie regularnie zagląda do panelu i reaguje na powiadomienia.

Zanim kupisz jakikolwiek abonament, sprawdź, co dokładnie obejmuje. „Gotowość do pomocy” bez kopii, aktualizacji i monitoringu to płacenie za numer telefonu. Dobry abonament ma konkretną listę czynności i częstotliwość ich wykonywania.

Typowy scenariusz

Właściciel firmy usługowej widzi, że strona w wynikach Google pokazuje opisy po japońsku. Instaluje darmową wtyczkę skanującą, która usuwa kilkanaście plików. Wyniki w Google się nie zmieniają, a po tygodniu pojawiają się nowe śmieciowe podstrony. Przy ponownej diagnozie okazuje się, że w Search Console zweryfikowany jest obcy właściciel, w bazie danych siedzi zadanie cron odtwarzające pliki, a luką była porzucona wtyczka galerii. Dopiero usunięcie obcego właściciela, wyczyszczenie bazy i wymiana wtyczki zatrzymują infekcję. Pierwsza, darmowa próba kosztowała tydzień, w którym spam dalej trafiał do Google.

Pytania, które warto zadać wykonawcy przed zleceniem

Kilka pytań pozwala szybko odróżnić rzetelną ofertę od samego uruchomienia skanera. Zadaj je, zanim przekażesz dostęp.

  1. Co dokładnie obejmuje cena?

    Czy tylko pliki, czy także bazę danych? Czy wszystkie strony na koncie hostingowym, czy jedną? Czy zgłoszenie do Google i odpowiedź do hostingu są w cenie?

  2. Jak długo trwa gwarancja i co obejmuje?

    Czy w razie powrotu infekcji ponowne czyszczenie jest bezpłatne? Od kiedy liczy się gwarancja i co ją unieważnia, np. instalacja nowych wtyczek bez konsultacji?

  3. Czy ustalicie, którędy weszli atakujący?

    Wykonawca, który nie szuka przyczyny, usunie skutki. Zapytaj, czy po pracy dostaniesz informację, co było luką i jak ją zamknięto.

  4. Czy zrobicie kopię przed czyszczeniem?

    Kopia stanu zainfekowanego pozwala odtworzyć stronę, jeśli coś zostanie usunięte przez pomyłkę. Rzetelny wykonawca robi ją zawsze.

  5. Co się stanie z moimi dostępami?

    Jakich dostępów wykonawca potrzebuje i czy zmieni hasła po zakończeniu pracy? Najlepiej, jeśli możesz założyć mu osobne konto i usunąć je po wszystkim.

  6. Czy cena jest netto czy brutto i kiedy płacę?

    Czy płatność następuje przed pracą, po niej, czy w częściach? Czy dostanę fakturę? Jeśli sytuacja okaże się bardziej złożona, czy dowiem się o nowej cenie przed dalszymi pracami?

Dobry znak

Rzetelny wykonawca zadaje pytania jako pierwszy: o objawy, o to, co zmieniało się na stronie, o kopię, o liczbę stron na koncie i o ostrzeżenia Google. To znaczy, że wycenia Twoją sytuację, a nie uniwersalny pakiet.

Kiedy nie robić tego samemu

Samodzielne czyszczenie ma sens przy prostej stronie, ze świeżą kopią, gdy masz czas i znasz FTP oraz phpMyAdmin. Zleć je, gdy:

  • strona to sklep z zamówieniami i danymi klientów,
  • hosting zablokował konto i daje Ci krótki termin,
  • Google pokazuje ostrzeżenie, a strona traci ruch każdego dnia,
  • wirus wrócił po Twoim czyszczeniu albo po czyszczeniu wtyczką,
  • infekcja dotyczy kilku stron na jednym koncie.

Jeśli nie masz pewności, czy strona w ogóle jest zainfekowana, zacznij od artykułu Jak sprawdzić, czy strona została zhakowana.

Wyczyszczę stronę i zamknę lukę

Odwirusowanie kosztuje 499 zł netto: czyszczenie z malware, zabezpieczenie strony i 30 dni gwarancji czystości. Jeśli Google oznaczył stronę, pomogę też z prośbą o ponowne sprawdzenie. Zgłoszenia przyjmuję 24/7, średni czas pierwszej reakcji to około 30 minut.

Najczęstsze pytania

Ile trwa usunięcie wirusa ze strony?

Samo czyszczenie typowej strony firmowej to zwykle kilka godzin pracy, sklep albo kilka stron na jednym koncie może zająć dzień lub dwa. Do tego dochodzi czas po stronie Google: rozpatrzenie prośby o sprawdzenie trwa od około doby przy phishingu, przez kilka dni przy złośliwym oprogramowaniu, do kilku tygodni przy spamie po włamaniu.

Co jeśli wirus wróci po czyszczeniu?

Dlatego warto pytać o gwarancję przed zleceniem. W okresie gwarancji wykonawca powinien ponownie wyczyścić stronę bez dodatkowej opłaty. W naprawa-stron.pl usługa Odwirusowanie ma 30 dni gwarancji czystości.

Czy hosting usunie wirusa za darmo?

Zwykle nie. Hosting może wykryć złośliwe pliki, zablokować konto albo udostępnić skaner w panelu, ale odpowiedzialność za zawartość strony leży po stronie właściciela. Część firm hostingowych oferuje płatne czyszczenie jako dodatkową usługę, więc zapytaj o to swojego dostawcę.

Czy czyszczenie usunie ostrzeżenie Google?

Samo czyszczenie nie. Po usunięciu infekcji trzeba w Google Search Console poprosić o ponowne sprawdzenie strony. Po pozytywnej weryfikacji ostrzeżenia znikają zwykle w ciągu około 72 godzin. Dobra usługa obejmuje przygotowanie i wysłanie tej prośby.

Grzegorz Wojterzak naprawia strony internetowe po awariach i włamaniach: WordPress, WooCommerce, PHP i Node.js. Od ponad dekady pracuje przy stronach i sklepach internetowych polskich firm.